 |
Ratusz i kościół św. Mikołaja
w Stralsundzie |
Stalsund to jedno z moich miejsc na ziemi. Bardzo późno odkryte, bo dopiero dwa lata temu, miasto to urzekło mnie i skradło mi serce. Nie tylko zresztą mi - gdyby nie nadzwyczajna wartość stralsundzkiego Starego Miasta, nie trafiłoby ono (razem z Wismarem) na listę dziedzictwa UNESCO.
W dawnych czasach życie każdego miasta tętniło wokół ratusza. Tam właśnie - wokół rynku - znajdowały się najważniejsze budynki i najbardziej prestiżowe, jakbyśmy to dzisiaj określili, miejscówki. Nic dziwnego, że nie każdy był godny (pomijając, że nie każdego było stać), aby mieszkać przy samym rynku. Dotyczyło to zwłaszcza miast tak potężnych, wielkich i bogatych jak średniowieczny Stralsund - drugi (po Lubece) pod względem znaczenia ośrodek miejski w Hanzie. W czasach Księstwa Pomorskiego liczba jego mieszkańców była większa nawet od stołecznego Szczecina - a to o czymś musiało świadczyć.