czwartek, 29 sierpnia 2013

Wizyta w zagrodzie


O, jaki ładny Sagard
A było to tak: była sobie zagroda, w której żyły świnki, kurki, kaczuszki, kunie...

...wróć!

Nie, nie było wcale zagrody - była sobie za to miejscowość, której nazwa w wersji polskiej brzmiałaby: Zagród. Biorąc jednak pod uwagę, że razem z Gatto jesteśmy pomorsko upomorszczeni, używać będziemy jedynej słusznej, tru pomorskiej nazwy: Zagard (gdyby ktoś był na tyle niedomyślny, gard = gród). Miejscowość ta, nosząca dziś ledwie leciutko zniemczoną nazwę Sagard, znajduje się na Rugii, na półwyspie Jasmund (Jasmąt), niedaleko Sassnitz (Sośnicy).
Oczywiście, nazwa ta nie wzięła się znikąd. Sagard rozwinął się bowiem z podgrodzia Kopielicy, ważnego grodu znajdującego się dawniej w tej części Rugii. Tak więc, jego nazwa oznacza miejsce, które znajdowało się poza grodem.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Dobry deń!




Dzień dobry, cześć i czołem i inne pozdrowienia dla wszystkich wspaniałych ludzi odwiedzających ten blog (a że będą Was rzesze, nie śmiem wątpić). Oto stało się! Narodziny wiekopomnego dzieła, które ma szansę zaćmić, bla, bla, bla.


Sam Wielki Świętowit pozdrawia
No dobrze, zaćmić to ja sobie mogę fajkę. Jednakże oświadczam i z całą stanowczością podkreślam, że będę publikować tu opowieści różnej treści o wyprawach dalszych i krótszych, które wraz z żoną opatrzoną kryptonimem Magda - jako tandem Orso & Gatto - podejmowaliśmy i podejmować będziemy. Taki bowiem mamy kaprys, że bardzo lubimy Pomorze. Zjeździliśmy kawał kraju, polując na jak najlepsze ujęcia do [kryptoreklama] „Pomorza - praktycznego przewodnika turystycznego po ziemiach Księstwa Pomorskiego” [/kryptoreklama], wydanego przez numero uno wydawnictw szczecińskich, czyli (fanfary) oficynę Walkowska Wydawnictwo. Oczywiście, od Pomorza zaczniemy - z biegiem czasu być może pojawią się również inne miejsca. Jak to podobno mawia się w Abchazji - dziś Pomorze, jutro cały świat.