piątek, 28 lutego 2014

Bramy miejskie na Pomorzu

Brama Królewska (Szczecin)
Stanowiły niegdyś nieodzowny charakter miejskiego krajobrazu. Dzisiaj, te zachowane, cieszą oko, przyciągają turystów i pozwalają przenieść się myślami do dawnych czasów: bramy miejskie.

Jak świat światem, ludzie fortyfikowali swoje osady. Trzeba było przecież się bronić: najpierw przed wrogimi hordami, następnie przed obcymi wojskami, a czasami także przed panującymi, którym się zamierzenie będź nie podpadło. Dopiero ostatnie wieki to taki dziwny czas, gdy fortyfikacje miejskie były rozbierane. Rzekłby ktoś: przeżytek, nic dziwnego, że przy rozwoju technik wojennych z nich zrezygnowano. A jednak nie dalej jak w 1945 roku średniowieczne mury miejskie Pyrzyc przez miesiąc wstrzymywały pochód Armii Czerwonej w kierunku Szczecina. W gruzach legło wówczas całe miasto, a mury w dużej części przetrwały.

piątek, 14 lutego 2014

Cienie Schadegardu

Nowy Rynek w Stralsundzie
Nie tak dawno gościliśmy na Starym Rynku w Stralsundzie. Ciekawa sprawa – pomyśleli być może niektórzy z Was – skoro jest Stary Rynek, to powinien być  i Nowy, czyż nie?

Tak jest w istocie. Nowy Rynek w Stralsundzie znajduje się w południowo-zachodniej części Starego Miasta, u stóp potężnego kościoła Mariackiego – największej świątyni w Stralsundzie i przez pewien czas najwyższej budowli świata.

środa, 12 lutego 2014

WalęTynki

Do WalęTynków jeszcze dwa dni, ale ja już dziś dostałem prezent od Magdy.



Po prostu jak dwie krople wody XD


Wszystkim - równie udanych WalęTynków :)

Orso

niedziela, 9 lutego 2014

Zima w Szczecinie

Jak widać, nawet Obcy jest hepi, bo wiosna.
Piękną mamy wiosnę tej zimy, oj, piękną. Aby to upamiętnić (nie co roku zdarza się przecież, że temperatura na początku lutego to osiem na plusie), tymi nogami natłukłem dziś trochę kilometrów (na trasie Brama Portowa - Bulwar Piastowski - Nowe-Stare - plac Orła Białego - Kaskada - dreptak), a tymi ręcami nastrzelałem fotek. Osobiście jestem za tym, żeby taka wiosna została z nami co najmniej do maja.

Przewidując ewentualne komentarze - tak, dzisiaj poszedłem (nomen omen) na łatwiznę.

czwartek, 6 lutego 2014

Port, klify i kamienie

Stare Miasto w Sassnitz
Tak to już jest, że człowiek od czasu do czasu potrzebuje urlopu. To, że jest dopiero luty, a do lata pozostało jeszcze tyle czasu, zapewne większości z nas sprawia znaczący dyskomfort. W takiej sytuacji przeglądanie zdjęć z ostatniego "wypoczynku" może wywrzeć skutek dwojaki: albo uspokoić, albo wkurzyć. W moim wypadku jest to raczej ta pierwsza opcja. Miło powspominać, zwłaszcza, jeśli wyjazd był udany - a także pomarzyć o przyszłych wojażach.