piątek, 20 grudnia 2013

Co tak naprawdę mamy pamiętać?

Po opublikowaniu ostatniej notki - tej z krwawą jatką dokonaną na Pomeraniaballu, spotkałem się z pytaniem ze strony kilku różnych osób: "aaale ossochozzi?". Niektórzy robili wielkie oczy i stwierdzali z lekkim drżeniem w głosie, że łojezu.

Fakt, jakieś wyjaśnienie sensu obrazka by się należało.


Oto sprawca całego zamieszania:

Warcisław I
(źródło: E.Rymar, "Rodowód
"książąt pomorskich")
Tak naprawdę nie wiadomo, kiedy powstało jednolite Księstwo Pomorskie pod władzą Gryfitów. Najczęściej jako datę wyjścia przyjmuje się rok 1121/1122, kiedy to Warcisław I poddał się Krzywoustemu. Oczywiście, poddanie to nie wynikało z dobrej woli pomorskiego księcia, lecz było efektem krwawej i brutalnej kampanii Krzywoustego, w trakcie której puszczono z dymem niejeden gród (do najbardziej znanych należy Nakiel koło dzisiejszych Gryfic oraz Wadam nieopodal dzisiejszego Dąbia). Oczywiście, jak na ówczesne standardy, palenie grodów i mordowanie (lub sprzedaż w niewolę) ich ludności, nie było niczym nadzwyczajnym, jednak imię Krzywoustego budziło podobno ogromny strach wśród Pomorzan. Po tych wydarzeniach Warcisław otrzymał pod swe berło ziemie pomorskie jako lenno polskiego księcia.

Nie jest znana wcześniejsza organizacja władzy na Pomorzu. Możliwe, że na ziemiach między Wisłą, Odrą i Notecią istniały organizacje państwowe (wzmianki o Siemomyśle, księciu pomorskim - "Zemuzil, dux Bomeranorum" - znane są z lat 1040 i 1046). Czy jednak którakolwiek z nich obejmowała cały ten teren? Na to pytanie nie sposób dziś odpowiedzieć. Tak czy inaczej, cezurą dla opisywania dziejów Pomorza jako Księstwa Pomorskiego jest właśnie przełom lat 1121/1122.

Tak powstałe księstwo istniało przez ponad pół tysiąca lat. Zmieniali się jego władcy i granice (ekspansja na ziemie wieleckie za rządów Warcisława I, zdobycie dawnego Księstwa Rugijskiego, ale i utrata licznych ziem na rzecz Brandenburgii i Meklemburgii), toczone były wojny - jednak żadna z nich nie była tak niszczycielska, jak nieszczęsna wojna trzydziestoletnia. Nie dość, że całkowicie spustoszyła ona teren Księstwa (śmierć 1/3 populacji, upadek miast, kryzys gospodarczy, konieczność zapłacenia olbrzymich kontrybucji), to jeszcze w jej trakcie, w 1637 roku zmarł ostatni Gryfita, Bogusław XIV.

Defenestracja praska, rycina
z "Theatrum Europaeum" M.Meriana
(źródło: Wikipedia)
Skąd ta wojna? Był to trwający między 1618 i 1648 rokiem wielki konflikt o podłożu religijnym pomiędzy katolikami i protestantami. Jej bezpośrednią przyczyną było zdarzenie, do którego doszło w Pradze 23 maja 1618 roku, kiedy to w wyniku dyskryminujących ich działań władz, protestanci wyrzucili przez okno zamku namiestników katolickiego cesarza (defenestracja praska). Z Czech wojna rozlała się stopniowo na całą Rzeszę, angażując wreszcie - bezpośrednio lub pośrednio - większość państw europejskich. Pomorze nie uczestniczyło w niej aż do 1627 roku - było państwem neutralnym i neutralność ta była do pewnego czasu szanowana. Cóż z tego, skoro w 1626 roku protestanccy Szwedzi, naruszając pomorską suwerenność, zaczęli bez czyjejkolwiek zgody przerzucać przez teren Księstwa wojska dla potrzeb walki z Polską. W efekcie w kolejnym roku teren Pomorza zajęty został przez katolickie wojska cesarskie. Dodajmy, że praktycznie bez oporu - Księstwo niemal nie dysponowało zaciężną armią, a jedynym oddziałem, który mógłby próbować stawić czoło cesarskiemu dowódcy, Albrechtowi Wallensteinowi, była książęca straż przyboczna. W efekcie 10 lub 20 listopada Bogusław XIV podpisał we Franzburgu akt kapitulacji, na mocy której oddał Księstwo pod "opiekę" Wallensteina. Jedynym pomorskim miastem, który nie zastosował się do książęcych rozkazów złożenia broni, był hanzeatycki Stralsund - wówczas najludniejsze miasto Księstwa. W rezultacie w 1628 roku doszło do jego długotrwałego oblężenia przez wojska cesarskie, które - o dziwo - po raz pierwszy w karierze Wallensteina nie przyniosło pozytywnego rezultatu. Dzięki wsparciu Szwedów, Duńczyków i Szkotów mieszczanie stawili czoła katolickim wojskom, sam zaś Stralsund stał się pierwszym szwedzkim przyczółkiem na pomorskiej ziemi.

Nie jest tajemnicą, że Szwedzi, dążący do zdobycia hegemonii na Bałtyku, łakomie spoglądali na ciągnące się długim pasem wśród morskiego brzegu Pomorze. W roku 1630 ich wojska wylądowały na wyspie Uznam niedaleko Peenemünde i ruszyły w głąb Pomorza, odbijając je z rąk armii cesarskiej i wkrótce opanowując stołeczny Szczecin. Tam też wkrótce podpisano "wieczyste przymierze" między Pomorzem i Szwecją, które przekazało Szwedom kontrolę nad pomorską obronnością i polityką zagraniczną.


Bogusław XIV
(źródło: E.Rymar, "Rodowód
"książąt pomorskich")
W tym czasie Bogusław XIV mógł jedynie z coraz większą bezradnością spoglądać na swoje księstwo. Jedyny z rodu (wszyscy jego bracia już nie żyli, a żaden z nich nie doczekał się męskiego potomka), bezdzietny i schorowany (choroba zwyrodnieniowa stawów, w 1633 roku częściowy paraliż), słabł coraz bardziej, gasnąc wreszcie 10 marca 1637 roku na zamku Oderburg w podszczecińskim Grabowie). Przed śmiercią jednak sporządził testament, w którym wyłączał z dziedziczenia po nim margrabiów brandenburskich, przekazując księstwo królowi szwedzkiemu.

Ciekawą kwestią jest, dlaczego tak zrobił. Otóż Brandenburgia, odwieczny wróg Pomorza, od 1493 roku mogła prawnie liczyć na przejęcie na własność nadmorskiego kraju po wygaśnięciu rodu Gryfitów. Wtedy to bowiem zawarto w Pyrzycach układ (powtórzony i rozszerzony w 1529 roku w Grimnitz), zgodnie z którym margrabiowie zrzekali się do roszczeń do zwierzchnictwa nad Pomorzem, pod warunkiem jednak, że po wygaśnięciu książęcej dynastii obejmą nad nim władzę. Testament Bogusława układy te więc anulował - tym niemniej jednak Brandenburczycy bez powodzenia usiłowali zbrojnie wyegzekwować ich postanowienia. Ważny dla nich był zwłaszcza Szczecin - stolica Pomorza i drugie największe jego miasto, poprzez swe kluczowe położenie kontrolujące spławianie towarów Odrą.


G.Terborch, "Pokój westfalski
w Münster"
(źródło: Wikipedia)
Wojna trzydziestoletnia zakończyła się 11 lat po śmierci Bogusława XIV. Przez cały ten czas Księstwo Pomorskie, administrowane przez szwedzkich gubernatorów, formalnie istniało nadal, nikt chyba jednak nie żywił nadziei, że ostanie się jako odrębny kraj. Do nieuniknionego doszło 24 października 1648 roku, kiedy to w Münster i Osnabrück podpisano traktaty kończące wojnę trzydziestoletnią. Na ich mocy Księstwo Pomorskie zostało podzielone między Szwecję i Brandenburgię. Pierwsza z nich otrzymała Pomorze Przednie (na zachód od Odry) z dwoma największymi pomorskimi miastami, Stralsundem i Szczecinem oraz pas ziem na wschodnim brzegu Odry z Gryfinem, Goleniowem, Wolinem i Kamieniem. Drugiej przypadło w udziale Pomorze Tylne ze Stargardem - trzecim największym ośrodkiem miejskim dawnego księstwa, który przez kolejnych kilkadziesiąt lat pozostawał stolicą jego brandenburskiej części. Przez kolejnych 5 lat całością administrowała jednak Szwecja, a ostateczny podział przeprowadzony został w 1653 roku na mocy traktatu szczecińskiego. W kolejnym roku na szczecińskim zamku odbył się (17lat po śmierci!) uroczysty pogrzeb Bogusława XIV. Po raz ostatni odprawiono ceremonię "drama funebris", insygnia książęcej władzy połamano i wrzucono do zamkowej krypty, którą następnie zamurowano.


Księstwo Pomorskie do 1648 roku

Podział Księstwa Pomorskiego w 1648/1653 roku

Oczywiście, nie był to koniec zmagań. W późniejszych stuleciach Brandenburgia, a następnie Prusy coraz silniej wypierały Szwecję z terenu Pomorza (1679, 1720), aby ostatecznie w całości opanować nadmorski kraj w 1815 roku. Od tego roku aż do 1945 roku Pomorze, ponownie zjednoczone, funkcjonowało jako prowincja w granicach państwa pruskiego. Co było potem, wszyscy wiemy.

A teraz reasumując ten przydługi wywód, czas na rozpiskę obrazka! Pomeraniaball, rozcięta na pół, leży obok Brandenburgballa (tylna część) i Swedenballa (przód). Przy Swedenballu mamy mniejsze Szczecinball i Stralsundball. Emocji na obrazku chyba nie muszę tłumaczyć ;)

Orso

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz