poniedziałek, 7 października 2013

Miasto skrzydlate, gryfiate

Ulica Tarczyńskiego
Biblioteka U.S.

Po rugijskich wojażach, zagrodach, Sanddornach wreszcie przyszedł czas, aby napisać coś o stolicy Pomorza. Przyznam się bez bicia, że miałem niemałą zagwozdkę, jakim tematem Was uraczyć. "Szczecin, miasto w północno-zachodniej Polsce, stolica województwa zachodniopomorskiego, bla, bla". Cóż za banał! Do sprawdzenia w pierwszym lepszym przewodniku albo w Wiki.
Jest jednak pewna rzecz, o której przewodniki nie wspominają: to ciekawskie stwory, czasem groźne, czasem pocieszne, pętające się po szczecińskich ulicach. Nieważne, kiedy przyjedziesz do Szczecina, nieważne, czy będzie to dzień czy noc, one będą mieć cię na oku. Panoszą się po mieście, łypiąc wokół ze ścian budynków, z pomników i tablic pamiątkowych, a przed ich spojrzeniem nie sposób umknąć.

GRYFY.



Aleja Wojska Polskiego, hotel "Gryf"
Gałczyński mawiał, że w Szczecinie wszystko jest skrzydlate. I chociaż o nich nie wspominał, być może i je miał na myśli.
Gryf towarzyszy Szczecinowi od co najmniej 1295 roku, kiedy to jego głowa użyta została po raz pierwszy w charakterze herbu miasta. Głowa - czyli najważniejsza część ciała. Ukoronowana - ze względu na znaczenie miasta. Bo chociaż wówczas książęta pomorscy w Szczecinie nie rezydowali (a i to nie dlatego, że nie chcieli - po prostu mieszczanie wymogli na nich wyprowadzkę do pobliskiego Dąbia), nadodrzański gród był jednym z najważniejszych ośrodków gospodarczych, handlowych i politycznych Pomorza.

Ulica Sikorskiego,
Wydział Elektryczny ZUT
Gryf w Szczecinie nie wziął się zresztą znikąd. Był on już wcześniej herbem Gryfitów, lokalnej słowiańskiej dynastii książęcej, która władała Pomorzem aż do 1637 roku. Wedle legendy, książęcy kasztelan Żelisław podczas polowania czy też zwiadu w Puszczy Bukowej, odkrył pewnego dnia gniazdo przedziwnych ptaków, w połowie orłów, w połowie lwów. Książę, który przybył, aby obejrzeć przedziwne zjawisko, tak zachwycił się majestatem gryfów, że jednego z nich przybrał za swoje godło. Drzewo, na którym owe gniazdo miało się znajdować, zachowało się do dziś - spokojnie rośnie sobie przy kościele w podszczecińskiej wsi Żelisławiec.


Makabra, panie, makabra...
Herb Dobrzan
Herb Gryfitów nie stanowił zresztą inspiracji jedynie dla Szczecina: w herbach wielu innych pomorskich miast również znaleźć można gryfy w różnej postaci: gotowane, smażone, siekane, wróć!
I tak na przykład, w herbie Wolgast, jednej z historycznych stolic Pomorza, widnieją dwa czarne gryfy. Dwa stwory wyłuskać można również z herbu Gartz(Oder), historycznie miasta pomorskiego, chociaż dziś leżącego na terenie Brandenburgii. Jeszcze lepszy postanowił być Pasewalk, który zafundował sobie trzy gryfie głowy. Natomiast lekką makabreskę odnajdziemy w herbie Dobrzan i Suchania, w którym widnieje po uciętej gryfiej łapie (naprawdę, trudno powiedzieć, co tym ludziom chodziło po głowach)... Ponadto (jakby sam gryf nie był już wystarczająco dziwaczny), w herbach Sianowa i Darłowa widnieją rybogryfy - w połowie orły, w połowie ryby. Ten sam stwór pojawia się również w herbie Sławna, wstydliwie zakrywając jednak swój rybi ogon złoto-niebieską szachownicą.

Ładnie to tak deptać gryfa...?
Deptak Bogusława
I proszę! Miała być notka o Szczecinie, a powstały różnorakie dywagacje o życiu i śmierci, ze szczególnym naciskiem na mutanty popromienne baśniowe stwory. Nie ma jednak co narzekać i, póki jesienna pogoda wciąż jeszcze dopisuje, warto wybrać się na spacer po Szczecinie w poszukiwaniu gryfów.

A na koniec ciekawostka: jak odróżnić głowę gryfa od głowy orła? To proste - gryf ma ośle uszy!


Orso

PS. Oczywiście gryf nie jest tylko pomorską specjalnością. Wywodzi się z Mezopotamii, a pierwsze jego przedstawienia mają 5 tys. lat. Wg mitologii greckiej gryfy mieszkały m.in. w kraju Scytów. W dzisiejszej heraldyce zagłębiem gryfów jest, oczywiście Pomorze, występują one jednak również m.in. w herbie Gryfowa Śląskiego, województwa podkarpackiego, Autonomicznej Republiki Krymu, Islandii oraz Łotwy. Gryf był również elementem herbu Austro-Węgier.

A tu więcej szczecińskiej gryfiastej gryfiastości!

Gryf w wersji modernistycznej...
Ulica Mickiewicza, dawny pałac ślubów
...i bardziej klasycznej.
Plac Lotników, Urząd Miar
Herb Szczecina made in Sweden - nadany miastu przez króla Szwecji
Karola X Gustawa jako nagroda za bohaterską postawę w czasie
brandenburskiego oblężenia w 1659 roku.
Plac Tobrucki, Czerwony Ratusz
Podobno gryfy strzegące wejścia mają ożyć i odlecieć,
gdy studia w tym miejscu ukończy pierwsza dziewica ;)
Ulica Sikorskiego, Wydział Elektryczny ZUT
Szkoda, że szwedzkiego herbu już się nie używa...
Wały Chrobrego, Muzeum Narodowe
Taaakie jaja... em... kule armatnie, ma się rozumieć!
Ulica Kuśnierska, Zamek Książąt Pomorskich
Z takim zegarkiem na pewno nie spóźnisz się na pociąg.
Zamek Książąt Pomorskich (duży dziedziniec)


Zamyślony Pan Dzikus i ptactwo domowe.
Zamek Książąt Pomorskich (mały dziedziniec)
Gryf na kracie, prawie jak na grillu... Prawie robi wielką różnicę.
Zamek Książąt Pomorskich (mały dziedziniec)
Gryf na szpilce, Azja na palu...
Zamek Książąt Pomorskich (Wieża Dzwonów)
Element z gryfem prawdopodobnie pochodzi z zamku książęcego w Darłowie.
Ulica Rycerska, ujeżdżalnia książęca
Tak jak gryfy sprzed Wydziału Elektrycznego ZUT mają odlecieć,
tak ten globus ma spaść na ziemię, gdy progi Akademii Sztuki
opuści z dyplomem pierwsza pani, co to "chłopa nie zaznała".
Plac Orła Białego, Pałac pod Globusem
Pomnik gryfa przed Urzędem Miasta.
Aleja Jana Pawła II
Dawny herb Prowincji Pomorze...
Plac Armii Krajowej, Urząd Miasta
... i jak najbardziej aktualny herb Szczecina
Plac Armii Krajowej, Urząd Miasta
Ten tutaj wygląda na trochę zdziwionego...
Jasne Błonia, pomnik Jana Pawła II
Groźna bestia czai się do skoku (na bank).
Aleja Niepodległości, Pałac Ziemstwa Pomorskiego (PKO BP)
...czy już wspominałem, że podoba mi się szwedzka wersja herbu Szczecina...?
Ulica Rybacka, rektorat Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego
Witraż z herbem wielkim Księstwa Pomorskiego - gryfów zatrzęsienie!
Ulica św. Jakuba, bazylika archikatedralna św. Jakuba
W całej gryfiastej okazałości.
Ulica Mickiewicza, Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego
Nieśmiało przycupnął wśród kwiatków - gryf-romantyk.
Ulica Mickiewicza, Wydział Nauk o Ziemi U.S.
O, i jeszcze raz herb wielki.
Ulica Staromłyńska, Muzeum Narodowe
Trochę odrapany, ale nadal groźny, wrr!
Ulica Grodzka, Komenda Miejska Straży Pożarnej
Uszy i pióra niemyte, ale jak to zrobić, skoro łaźni nie ma już tyle lat?
Ulica Koński Kierat, dawna łaźnia miejska
...krowa ma dłuższy, a się nie chwali! :)
Ulica Wielkopolska, Wydział Matematyczno-Fizyczny U.S.
Takich pomp jest w mieście duuuużo więcej...
Ulica Księcia Mściwoja II, przed ratuszem staromiejskim
Porzućcie wszelką nadzieję (na nudę), którzy wchodzicie (do muzeum).
Ulica Księcia Mściwoja II, Ratusz Staromiejski
Niektóre gryfy, zwłaszcza starszej daty, są bardzo religijne.
Ten tutaj ma około 500-600 lat.
Ulica Świętego Ducha, kościół św. Jana Ewangelisty
Au! Tylko nie po oczach!
Bulwar Piastowski
Szkoło hej!
Aleja Piastów, Szkoła Podstawowa nr 1
Tak, tu też są gryfy, chociaż trochę bardziej zakamuflowane.
Szukajcie, a znajdziecie!
Brama Portowa


...i więcej, i więcej, i więcej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz